wtorek, 1 września 2015

Wspomnienie piętnaste


FALUN- 20.02.2015 r.

Przyleciałyście z Ewą dzisiaj po południu. Zostawiłyście bagaże w hotelu i od razu wsiadłyście do taksówki, która zawiozła was wprost pod skocznię. Zajęłyście swoje miejsca na trybunach i z uwagą oraz skupieniem zaczęłyście oglądać pierwsze zmagania skoczków, podczas tegorocznych mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym. Jesteś trochę rozczarowana dopiero szesnastym miejscem brata, ale doskonale wiesz, że ta skocznia mu nie leży. Wspólnie z Ewą macie nadzieję, że poprawi swoją pozycję w drugiej serii. Jednak po skoku na 89,5 metra nie ma szansy, ponieważ spada nawet o jedną pozycję w dół. Jedenasty po pierwszej serii Andreas właśnie przygotowuje się do oddania swojego skoku. 90, 5 metra wystarcza do tego, aby objął prowadzenie w konkursie. Widzisz jak ucieszony z dobrego skoku macha do kamery i odchodzi w stronę band. Po ceremonii kwiatowej dzisiejszego konkursu razem z panią Stoch udajecie się w stronę domków dla skoczków. Z dala już słyszycie dobrze znany wam śmiech.
- Katastrofy ni ma. Na duży będzie lepiej hehe.
- Jeżeli w ogóle wskoczysz do trzydziestki Piotruś!- wołasz wesoło śmiejąc się. Idąca obok ciebie Ewa śmieje się pod nosem, a Żyła patrzy na was zdziwiony.
- A co wy tu robicie?
- Spacerujemy sobie po Falun.- odpowiada z uśmiechem blondynka
- Hehe no to się chłopaki zdziwią.
- Ile razy mam ci mówić, żebyś nie żarł MOICH mannerów?!
- Ale to nie ja!!!
- A niby kto?!
- JA!!!- krzyczysz głośno, na co wszystkie pary oczu zwracają się w twoją stronę
- Mirka??!!- mówią zdziwieni
- A Ewa to już nie?!- oburza się blondynka
- Co wy tu robicie?!
- Zrywamy kwiatki dla Agatki.- odpowiadasz wywracając oczami
- Jakiej Agatki?!- pytają zdziwieni
- Ja pier*ole!- odzywa się Piotrek i uderza się dłonią w czoło
- CO?!- pytają po raz kolejny i patrzą na siebie- Czy ty musisz mówić to samo co ja i wtedy kiedy ja?! A ty? Co?! Przestań!- oglądasz jakże ciekawą kłótnie Mustafa i Olka, kiedy z domku wychodzi Janek i twój brat
- No więc właśnie, na drużynówkę to musimy coś przygotować...- wyjaśnia twardo Ziobro Kamilowi. Jednak kiedy obaj was zauważają milkną i po chwili Stoch tuli do siebie swoją małżonkę.
- Ooo... patrz kto tam idzie.- szepce ci do ucha Żyła, a ty odwracasz się i dostrzegasz grupę niemieckich skoczków, w tym Andreasa. Nagle dzwoni ci telefon, patrzysz na wyświetlacz i odbierasz chowając się za Piotrkiem, który jest tym faktem nieco zaskoczony. Po chwili rozumie jednak kto do ciebie dzwoni i patrzy na Wellingera z uśmiechem, którego on niestety nie widzi, ponieważ stoi tyłem do Polaka.
- Hej piękna!- słyszysz po drugiej stronie
- Hej przystojniaku!
- Oglądałaś? I jak mi poszło? Podobało ci się?- od razu zasypuje cię pytaniami
- U mnie wszystko w porządku dzięki, że spytałeś.- odpowiadasz z udawaną ironią
- Haha!- słyszysz jego śmiech
- I tak.- twierdzisz- Oglądałam cię łamago!
- Ja ci dam łamago! A trzymałaś kciuki?
- Nie chciało mi się.- wzdychasz, wychodząc zza pleców Wiślanina
- Haha! Bardzo śmieszne.- mówi ironicznie szatyn
- Nawet nie wiesz jak bardzo, ale już niech ci będzie. Trzymałam za ciebie kciuki.- odpowiadasz z uśmiechem- Andi?
- Co?
- Zawiąż sobie buta bo się zaraz wywalisz.
- Słucham?!
- Odwróć się idioto!- krzyczy Kraus w stronę Wellingera

FALUN- 22.02.2015 r.

Niemalże  siłą wyciągnęłaś Wellingera na dzisiejszy sprint drużynowy w biegach. Justyna wspólnie z Sylwią będą walczyły o medal, a ty będąc w Falun chciałaś im kibicować z trybun. Andreas nie był tym faktem ucieszony i stwierdził, że nie chce mu się stać i marznąć, ale kiedy powiedziałaś mu, że nie pójdziesz z nim na konkurs mieszany zgodził się. Na lewym policzku masz namalowaną biało-czerwoną flagę, a w ręce trzymasz flagę. Kiedy dziewczyny startują podnosisz rękę do góry i zaczynasz machać flagą.
- Dawaj Justyna!- krzyczysz gdy Polka zbliża się do ostatniej wymiany z Sylwią. Widzisz, że Fessel próbuje ją dogonić. Jednak Kowalczyk się nie daje i z kilkoma metrami przewagi nad Niemką, przekazuje Sylwii tak zwaną pałeczkę, która szybkim tempem wyrusza na ostanie okrążenie. Dajesz przelotnego buziaka szatynowi, który trochę rozpromienił się od waszego wyjścia z hotelu. Uważnie spoglądasz na zjazd z górki, na którym widzisz zjeżdżającą Norweżkę, a tuż za nią Sylwię i goniących ją Herrmann i Nilson.
- Dawaj Denise!- słyszysz głos swojego chłopaka, a następnie spogladasz na niego spod byka- No co?- dziwi się- Ty kibicujesz swoim, a ja swoim.- mówi i pokazuje ci rząd swoich białych ząbków
Niestety Nilson na ostatnich metrach dogania Polkę i jako druga wpada na metę, jednak Jaśkowiec zbytnio się tym nie przejmuje i wpada za linię jako trzecia, wyprzedzając o pare metrów Niemkę. Podskakujesz ciesząc się z brązu dziewczyn, a Wellinger stoi obok ciebie wyraźnie zniesmaczony. Przelotnie całujesz go w usta, licząc że humor mu się poprawi i widząc swój efekt w postaci uśmiechu na twarzy Andreasa uśmiechasz się promiennie, a chłopak obejmuje cię w pasie i w ten oto sposób czekacie na ceremonię kwiatową dzisiejszego biegu, co jakiś czas szeptając sobie coś do ucha.

~~~...~~~

Wspólnie z Andreasem stoisz pod skocznią oglądając dzisiejszy konkurs mieszany w skokach, mimo iż chłopak nie bierze w nim czynnego udziału. Co jakiś czas Wellinger wymienia z Marinusem jakieś uwagi co do poszczególnych skoków zawodników. Z ciekawością przyglądasz się skoczkiniom, które oddają niemalże tak długie skoki jak skoczkowie. Gdy na belce zasiada Carina trzymasz za nią kciuki i w myślach życzysz długiego skoku. Od waszego dzisiejszego spotkania sprzed paru godzin zdążyłaś ją polubić, można nawet powiedzieć, że złapałyście ze sobą dobry kontakt. Carina swoim skokiem nie zawodzi, a wręcz wyprowadza na prowadzenie Niemców z kilku punktową przewagą nad drugą Norwegią. W ostatniej kolejce drugiej serii jako ostatni będzie skakał Severin, a u Norwegów Rune. Czekając na ostatnich osiem skoków słyszysz dźwięk, przychodzącego połączenia. Spoglądasz na wyświetlacz i odbierasz.
- Powiedz chłopakom i dziewczynom, że trzymamy za nich kciuki!- słyszysz wesoły głos po drugiej stronie
- Hahaha! Dobrze Piotruś, przekażę!
- Możesz mi nie wyrywać słuchawki!- bulwersuje się Żyła- Rozmawiam!
- Może ja też chcę porozmawiać z Mirką!- odzywa się najprawdobodobniej Klimek
- To trza było zadzwonić ze swojego telefonu, a nie! Rozmowy w Szwecji są drogie!
- Sorry Miruś, muszę kończyć. PA!
- Papa!- odpowiadasz zdziwiona- Richard!- wołasz widząc chłopaka, który odwraca się w twoją stronę- Polacy trzymają za was kciuki!- krzyczysz unosząc ściśnięte dłonie do góry, na co Freitag się śmieje
- Haha! Danke!

FALUN 26.02.2015 r.

Dzisiaj twój brat będzie bronił tytułu mistrza świata na dużej skoczni. Wiesz, że jego dyspozycja tutaj w Falun nie jest za wysoka, jednak wierzysz, że zdoła obronić tytuł sprzed dwóch lat. Momentalnie wracasz myślami do Predazzo, gdzie wspólnie z Ewą z niecierpliwością czekałyście na finałowy skok Kamila i później ta wrzawa na trybunach, gdy twój brat zwyciężył. To było coś niesamowitego! Z rozmyśleń wyrywa cię dźwięk twojego telefonu. Spoglądasz na wyświetlacz i widząc kto dzwoni uśmiechasz się szeroko.
- Hejka kochanie! Jak tam samopoczucie przed konkursem?
- Właśnie w tej sprawie dzwonie.- odpowiada niezbyt wyraźnie- Mam problemy z żołądkiem i nie wystartuje dzisiaj, a nawet nie pojawię się na skoczni.- mówi, a twój wyraz twarzy z zadowolonej zmienia się diametralnie
- Ale jak to? Co ci się stało? Czym się zatrułeś?- pytasz
- Nie wiem. Chyba zjadłem coś nieświeżego. - odpowiada, a tobie przed oczami staje scena z wczorajszego wieczoru
- Mówiłam ci żebyś nie jadł wczoraj tego hot-doga!
- A skąd mogłem wiedzieć, że on jest niedobry!- oburza się- Gdybym wiedział to bym go nawet nie tknął.
- Przyjadę do ciebie.- twierdzisz po chwili
- Nie! Nie ma mowy, żebyś przeze mnie opuszczała dzisiejszy konkurs.
- Ale nie chce zostawiać cię samego.- jękasz
- Jestem już duży i poradzę sobie, a ty masz iść pod skocznie i kibicować polakom i moim chłopakom! Jasne?
- Ale...- chciałaś zaprotestować, ale Wellinger ci przerwał
- Żadnego ale! Masz iść na skocznie i kibicować!
- Okej!- odpowiadasz niechętnie

~~~...~~~

Zdajesz sobie sprawę z tego, że jak Andreas dowie się co zrobiłaś to cię zabiję, ale nie czułaś się dobrze na skoczni wiedząc, że Wellinger siedzi sam i ogląda konkurs przed telewizorem. Powiedziałaś Ewie i Kamilowi, że jedziesz do skoczka, a Dawid z Olkiem zamówili ci taksówkę. Po paru minutach wysiadasz pod hotelem, w którym nocują niemieccy skoczkowie. Kierujesz się w stronę windy i wjeżdżasz na drugie piętro. Od Marinusa wiesz, który pokój zajmuje Andreas.

~~~...~~~

Od rana fatalnie się czujesz i wiesz, że trener podjął słuszną decyzję o odpuszczeniu dzisiejszego konkursu. Tym samym zdajesz sobie sprawę, że twój występ w drużynówce jest zagrożony. Życzyłeś chłopakom powodzenia przed ich wyjazdem na skocznie, a sam później położyłeś się na łóżku i z tego miejsca oglądałeś pierwszą serię konkursu. Jesteś zadowolony z miejsca Severina i dziwi cię trochę niezbyt dobra dyspozycja Kamila. Z zamiarem wyjścia do łazienki podnosisz się z łóżka, gdy nagle słyszysz pukanie do drzwi. Zdziwiony dochodzisz do drzwi i chwytasz za klamkę, a tam ku twojemu wielkiemu zdziwieniu stoi.... Mirka!
- Ale... jak to...- nie możesz wydobyć z siebie słowa- Przecież miałaś być pod skocznią!
- Tak wiem. Ale nie mogłam tam ustać w jednym miejscu.- odpowiada- Musiałam przyjechać i zobaczyć co z tobą. Martwiłem się.
- Dziękuję.- mówisz i przytulasz do siebie Stochównę- Kocham cię, wiesz?- twierdzisz i słyszysz cichy śmiech szatynki
- A wiesz, że ja ciebie też.- odpowiada śmiejąc się, a ty niewiele myśląc całujesz ją co dziewczyna odwzajemnia

FALUN- 28.02.2015 r.

Twoje problemy z żołądkiem już ustały, jednak Schuster nie powołał cię do drużynówki. Z początku było ci przykro, ale perspektywa spędzenia z Mirką całego konkursu pod skocznią znacznie poprawiła ci humor. Wspólnie ze swoją dziewczyną, Ewą, Marinusem i Dawidem oraz Olkiem oglądacie konkurs. Ze skoku na skok twoi przyjaciele pogarszają swoją pozycję, co cię niezwykle dziwi, jak i to, że Polacy z Austriakami ciągle zamieniają się na pozycji vice lidera.
- Andreas pójdziesz ze mną po gorącą czekoladę?- słyszysz ciepły głos młodej Stochówny
- Jasne!- odpowiadasz i łapiesz ją za rękę
- Mirka! Przyniesiesz też mi?- krzyczy Ewa
- No pewnie! Ale co?! Gorąca czekoladę czy kawę?- drze się Miranda niemal koło twojego ucha
- Kawę!- odkrzykuje jej pani Stoch
Dochodzicie do automatu i dostrzegasz znajomą sylwetkę skoczka. Witasz się z nim, a chłopak przedstawia ci swoją dziewczynę. Ty nie pozostajesz dłuższy i przedstawiasz Mirandę.
- Miranda.- mówi i podaje dłoń blondynce
- Celina.- odpowiada uśmiechnięta i odwzajemnia uścisk
Johann podobnie jak ty nie został powołany do składu na konkurs drużynowy. Ucinasz sobie z Norwegiem krótką pogawędkę na temat pierwszej serii dzisiejszego konkursu. Kątem oka dostrzegasz, że Miranda szuka żetonów w kieszeni by zapłacić za gorącą czekoladę i kawę. Natychmiast interweniujesz i każesz chować jej te pieniądze, a sam płacisz za napoje. Widzisz, że Mirka nie jest zadowolona z tej sytuacji, ale milczy.
- To ja chociaż za Ewkę zapłacę.- odzywa się, gdy wkładasz żetony do automatu, a ty odwracasz się i patrzysz na nią spod byka- No co?!
- Gucio.- odzywasz się
- I Maja.- odpowiada- Boże Andreas jaki ty jesteś uparty!
-To ty jesteś strasznie uparta!
- Nieprawda bo ty!- mówi i wystawia ci język
- Jesteś niemożliwa.- twierdzisz kręcąc głową z rozbawieniem
- Ty też.- odpowiada i wystawia rząd swoich śnieżnobiałych ząbków.
 Dopiero patrząc na Norwegów, którzy stoją z boku zdajesz sobie sprawę, że byli świadkami waszego przekomarzania się. Spoglądasz na szatynkę, której najwyraźniej robi się głupio z tego powodu, a na twarzy ma czerwone rumieńce.
- Widzę, że wy też po coś ciepłego przyszliście.- mówisz patrząc na gorący kubek, który Robertsen trzyma w ręce
- Na rozgrzanie.- odpowiada Forfang- Celinie trochę zimno się zrobiło.
- To zupełnie jak Mirce.- odpowiadasz spoglądając na dziewczynę, która uśmiecha się słabo
- Pierwszy raz jesteś na skokach? Nie widziałem cię wcześniej z Andreasem.- pyta Norweg
- Nie. Na zawodach w zimę jestem co roku w Zakopanem, a ostatnio nawet w Wiśle.-  odpowiada z uśmiechem
- Chce ci się jeździć z Niemiec na konkursy do Polski?- pyta zaskoczona Celina, a Mirka wydaje się być zdziwiona tym pytaniem i chyba nie rozumie o co chodzi Norweżce
- Miranda jest Polką.- odpowiadasz, a przez twarze owej dwójki przenika cień zdziwienia
- Miranda ty tą kawę Ewce to zimną zaniesiesz.- słyszysz śmiejącego się Kamila do szatynki, który idzie z nartami do domku
- Spokojna twoja rozczochrana braciszku!- krzyczy za nim dziewczyna
- I jest siostrą Kamila.- dopowiadasz
- Może ja faktycznie jej tą kawę zaniosę.- twierdzi Stochówna po niemiecku, a ty domyślasz się, że Kamil coś o kawie Ewy mówił
- To chodźmy!- mówisz i żegnasz się z Forfangiem i jego dziewczyną, a po chwili to samo robi Miranda i odchodzicie

~~~...~~~

W ostatniej grupie twój brat będzie skakał przedostatni, a do ciebie dociera to, że być może Polacy zdobędą srebrny medal i będą przed Austriakami. Jednak wiesz, ze nie ma się co za bardzo ekscytować bo to jeszcze nic pewnego. Z uwagą przyglądasz się skokowi Severina i szczęka ci opada do ziemi. Podobnie jak pozostałym, a Dawid aż zakrztusił się swoim orzechowym mannerem. Odległość Kasaiego nie jest aż tak powalająca jak Niemca, bo aż 20 metrów krótsza. Mija dłuższa chwila, zanim na belkę zasiada Schlierenzauer, a ty w myślasz życzysz mu żeby skoczył, tak by nie zagroził polakom. Jednak gdy widzisz jego 129 metrów, to wiesz że Kamil będzie musiał uzyskać podobną odległość, ale wierzysz w swojego brata. W końcu w pierwszej serii zabrakło mu tylko pół metra do 130. Wiatr na skoczni daje o sobie znać i Stoch ponownie musi zejść z belki, a do waszego towarzystwa dochodzi Freund. Pozostali skoczkowie niemieccy wcześniej po swoich skokach podeszli do was. Po paru sekundach ponownie na nią zasiada i dostaje zielone światło od Mirana Tepesa. 126 metrów to może być jednak za mało by objąć prowadzenie i niestety Polska spada na drugie miejsce ze stratą ponad pięciu punków do Austriaków. Jednak chłopaki podbiegają do Kamila i wspólnie cieszą się z brązowego medalu, a ty przytulasz się do Andreasa, który chwilę później muska ustami twoje wargi co z chęcią odwzajemniasz. Na trybunach słychać wielką wrzawę, która powoduje że odrywacie się od siebie. Swoim pocałunkiem przegapiliście skok Rune, jednak wspólnie oglądacie powtórkę na telebimie.


I co ja wam mogę powiedzieć moje kochane? Przepraszam, przepraszam i jeszcze raz przepraszam za taką przerwę. Moja wena odleciała i nie chciała wrócić, ale im bliżej było roku szkolnego tym więcej weny przybywało. I takim oto sposobem powstała piętnastka! :D
Iza i Gosia! Fragment z mannerami to dla was xD
Następny kiedy? Nie mam pojęcia. Może za dwa tygodnie, może za miesiąc. Nie wiem ;)
Buziaki kocham was! I dziękuje za to, że jesteście jeszcze ze mną!
Wasza Miris <3 

5 komentarzy:

  1. Zacytuję Rysia "- Haha! Danke!" xD Nie no dziękuję, a jak smakowały? Dobre kupiliśmy? :D Miałam robić ten filmik i teraz wszystkie wspomnienia mi wracają z naszych rozmów :D Ty masz im coś psuć?? Phi!
    Dobra, a tak apropo rozdziału? ^^
    Muszę się pochwalić, że przez cały rozdział zrobiłam tylko dwa faceplamy!! Rzadkość, naprawdę, ale to pewnie przez to, że już mnie głowa od nich boli, bo piszę z drewnem xD (yhym... O rozdziale c:) Ta scenka ze sznurówką Wellingera to cud miód :D Andreas, ty ogarnięty jesteś, jak my w deszczu szukając przystanku :D I to kibicowanie biegaczkom...:p No aj wszystko jestem w stanie zrozumieć, no ale kurde, Welliś ledwo swojej dziewczynie, Polce na dodatek dałeś się na zawody namówić no!! :') Ten hoddog!! Pewnie z krowy i teraz się na nim mszczą :p A skubaniec jeszcze nam Kamila zaraził! A ta scenka z Celiną i Firdim jest przefenialna, w szczególności ta nierozgarnięta Cel :') No ale wiadomo, że atmosfera w Polsce najlepsza, więc i dojazdy można przeżyć ;) A Kamil to już nie muszę mówić że dobrze, że o kawie przypomniał :>
    Niech im się dalej dobrze wiedzie, niech będą szczęśliwi, żadnych złych zdarzeń (!!) i szczęścia i miłości ;3 Ja tu rozdział chcę zaraz :pp Dwa tygodnie to już maxsior serio... Wenyyyy i trzeciej grupy Niemca! :') :**

    Ps.: Ja wiem, że tu o czymś nie napisałam, jestem tego pewna!! Wenyy :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Hejoo! ;*
    Jestem już u Ciebie! Melduję się! ♥
    Faktycznie, trochę długo Cię nie było, lecz ważne, że wena wróciła, a i to, że Ty do nas wreszcie wróciłaś!
    Stęskniłam się. ;**
    Cóż ja tu przed momentem przeczytałam? Cudo! ♥
    Andreas jest niesamowitym bohaterem. ^^ Zachciało mu się kibicować biegaczkom jakimś! hehe Ciekawe, co na to powiedziałaby jego dziewczyna! Oj, tak. To mnie najbardziej zastanawia. ;))
    Dwa tygodnie? ;(( Szkoda. Przykro mi, że tak długo będę musiała czekać. ;( No, ale nic. Rozumiem to, że teraz są wazniejsze rzeczy, zwłaszcza, że rok szkolny ruszył. ;)
    Buźka. ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Przybywam i nogi urywam :D Taki żart, ale za tak długą przerwę to Ci się chyba należy :D :P Ogólnie to wyszedł Ci świetny rozdział ;3 Miranda i Andreas tafy słodcy z tym *.* Miło z jen stronyprzekomerzaniemjenRysiadziła z nim konkurs w hotelu :) Teksty Pitera i Rysia the best ^^
    Pozdrawiam i weny ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, hej ;)
    W koncu dotaralam i przeczytalam ;)
    Andi i Miranda jak slodko *.*
    Rozdzial swietny, nic dodac nic ujac.
    Przepraszam za krotki komentarz ale musze jeszcze nadrobic wiele wiele innych blogow O.o
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej Kochana!
    Bardzo, ale to bardzo przepraszam za poślizg czasowy, ale pracuję nad pewnym projektem i nie mam prawiew ogóle wolnego czasu. Mam nadzieję, że mi wybaczysz.
    Rozdział genialny.
    Cieszę się, że Miranda i Andreas są ze sobą szczęśliwi.
    Z niecierpliwością czekam na kolejny i weny życzę.
    Pozdrawiam i przepraszam za niezbyt ogarnięty i krótki komentarz, ale mam dużo zaległości i chciałabym je dzisiaj nadrobić.
    Obiecuję poprawę przy kolejnym rozdziale, który mam nadzieję, że pojawi się niedługo.
    Szczęśliwego Nowego Roku.
    Buziaki. ;*

    OdpowiedzUsuń